Nie milkną echa czwartkowego zachowania posłanki PiS Joanny Lichockiej. Podczas posiedzenia Sejmu pokazała opozycji środkowy palec. Początkowo twierdziła, że to nie powszechnie znany wulgarny gest, a „przesuwanie palcem pod okiem”. Teraz jednak przeprasza i tłumaczy, że „nie miała złych intencji”.